Blue Monday: The Autobiography of a Flea (1976)
The Autobiography of a Flea to powieść erotyczna opublikowana w Londynie w 1887 roku. Jej autor początkowo pozostawał nieznanych, potem ustalono, iz najprawdopodobniej za sprośną lekturą stał adwokat Stanislas de Rhodes. Pierwsze wydanie miało bardzo skromny nakład (150 egzemplarzy), ale na przestrzeni lat dochodziło do licznych wznowień, jak i przekładów na inne języki. W 1976 roku powstała filmowa ekranizacja, którą sfinansowali pionierzy przemysłu pornograficznego, bracia Artie i Jim Mitchell. Za kamerą stanęła aktorka i reżyser Sharon McNight.
Film, podobnie jak literacki pierwowzór, przedstawia losy 14-letniego dziewczęcia i jej seksualnej edukacji. Narratorem pełnej rozpusty i bulwersujących detali historii jest — zgodnie z tytułem — pchła, która wybrała sobie podlotka na swego nosiciela.
Rzecz przesiąknięta jest duchem libertynizmu: młoda Belle (Jean Jennings) wpierw pada ofiarą żądz lubieżnego księdza i własnego wuja, a następnie staje się wspólniczką ich haniebnych poczynań, doprowadzając do moralnego upadku swoją najbliższą przyjaciółkę. Fabuła wiedzie odbiorcę przez sieć intryg i zakazanych praktyk seksualnych jak sodomia czy kazirodztwo. Ton narracji pozostaje jednak lekki i frywolny, o humorystycznym zabarwieniu, w którego skład wchodzą rubaszne gagi i wstawki rodem ze slapstickowej komedii.






Jak przystało na dzieło od twórców kultowego Behind the Green Door (1972), pozycja bogata jest rzecz jasna w sceny niesymulowanych zbliżeń, z okazjonalnymi zbliżeniami na genitalia. Jednocześnie The Autobiography of a Flea wymyka się zaszufladkowaniu jako standardowe porno z epoki, głównie dzięki „kobiecej ręce” za kamerą. McNight pilnuje, żeby nie przesadzić z „ostrą akcją”, co mogłoby poskutkować znużeniem widza. Niektóre ze scen stosunków są nieco rozwlekłe, inne autorka drastycznie ucina, oddając głos jowialnej pchle. Pchła zresztą nie ogranicza się do biernego komentowania, potrafi również nieoczekiwanie wkroczyć do akcji i… ukąsić zbyt nadgorliwego admiratora swej pani.
Jak przystało na „wystawne” (ów cudzysłów nie sugeruje sarkazmu, raczej obszar możliwości rynku porno) widowisko kostiumowe, obraz McNight może poszczycić się nie byle jaką obsadą. Oprócz eterycznej Jennings w roli głównej, na ekranie pojawiają się olśniewająca Annette Haven, Paul Thomas (jako prowodyr zbereźnych rozrywek), John Leslie oraz John „Johnny Wadd” Holmes, który zatrudniony został ewidentnie jedynie za sprawą swych „warunków”. Ten zestaw w zupełności starcza na półtorej godziny igraszek w XIX-wiecznych dekoracjach. Wszyscy stylowo ubrani w kostiumy z epoki. I jeszcze bardziej stylowo rozbierani.

Pornograf i esteta. Ma gdzieś konwenanse. Do jego ulubionych twórców należą David Lynch, Stanley Kubrick, Gaspar Noé oraz Veit Harlan. Przyszedł ze śmiertelnego zimna, dlatego zawsze mu gorąco.





