Blue Monday: 'V’: The Hot One (1978)
Tam, gdzie mainstream niebezpiecznie zbliża się do rynsztoku, a piżmowe perfumy arthouse'u mieszają się z zatęchłym powietrzem sali kina porno....
Tam, gdzie mainstream niebezpiecznie zbliża się do rynsztoku, a piżmowe perfumy arthouse'u mieszają się z zatęchłym powietrzem sali kina porno....
Zacznę od krótkiej refleksji. Otóż wiecie dlaczego lubię pornosy z lat 70.? To kwestia kasy! Te filmy (oczywiście będzie to...