Japanarchy: Yumeno Kyusaku’s Girl Hell (1977)

“Movies are fantasies. Sometimes they might be ugly, but they’re still fantasies. I was the dreamweaver.”
Masaru Konuma

W połowie lat 70. widownia znudziła się powtarzalnymi motywami eksploatowanymi przez wytwórnię Nikkatsu, rozpoczęto więc poszukiwanie nowych rozwiązań fabularnych inspirowanych japońską literaturą. Masaru Konuma (Flower and Snake [1974], Wife to Be Sacrificed [1974]), jeden z popularniejszych reżyserów nurtu Roman Porno, który początkowo sięgał po sadomasochistyczne powieści Dana Oniroku, w 1977 roku podjął się nowego wyzwania – pierwszej jak dotąd adaptacji dzieła Yumeno Kyūsaku. Awangardowy pisarz uznawany był za jednego z pierwszych twórców japońskiej literatury fantastycznej, a jego pomysły uchodziły za niezwykle odważne i oryginalne jak na swoje czasy. Konuma wziął na tapet jedno z opowiadań ze zbioru Girl Hell (1936), o tytule The Woman from Mars, dzieło niełatwe do przeniesienia na ekran, opowiadające historię za pomocą listów i wycinków prasowych. 

Fabuła filmu została osadzona w szkole dla dziewcząt zarządzanej przez dyrektora (Masakazu Kuwayama), który pod maską religijności i poświęcenia skrywa oblicze gwałciciela wykorzystującego swój autorytet. Głównymi bohaterkami są dwie uczennice – Aiko (Yûko Asuka), uprzywilejowana córka szkolnego inspektora, oraz Utae (Asami Ogawa), która pochodzi z niezamożnej rodziny. Pomimo różnic klasowych, dziewczyny łączy uczucie wykraczające poza zwykłą przyjaźń. Kiedy Utae pada ofiarą gwałtu ze strony dyrektora, na jaw wychodzą mroczne tajemnice skrywane za murami instytucji. 

Konuma zdaje się nawiązywać do prawdziwych wydarzeń rozgrywających się w Japonii – fali samobójstw młodych, homoseksualnych kobiet (342 odnotowane przypadki w latach 1925-1935), a szczególnie pierwszego głośnego przypadku podwójnego samobójstwa z miłości (jap. shinjū) popełnionego przez dwie uczennice w 1911 roku. Pomimo, że miłość pomiędzy uczennicami stanowi jedyne czyste i autentyczne uczucie w zdeprawowanym świecie dorosłych, ich relacja jest potępiana i skazana na porażkę. W skostniałym, patriarchalnym społeczeństwie ich transgresja jawi się jako zagrożenie dla porządku. Konuma chętnie obnaża hipokryzję społeczeństwa i degenerację instytucji. Molestowanie nieletnich dziewcząt, krycie zwyrodnialców, znęcanie się nad żonami, korupcja – zarówno szkoła, kościół, jak i instytucja rodziny, ulegają rozkładowi. 

Za unikalny i mroczny klimat wizualny odpowiada operator Yonezō Maeda. Trzęsąca się charakterystycznie kamera skrada się do postaci niczym podglądacz. Maeda stosuje wiele ciekawych trików by ominąć cenzurę – na przykład w przejmującej scenie aborcji, gdy pomiędzy obiektywem kamery a rozłożonymi nogami dziewczyny umieszcza świecę zasłaniającą nagość. Architektura szkoły oraz sposób prowadzenia kamery potęgują poczucie izolacji i klaustrofobii, a oświetlenie tworzy kontrast pomiędzy lekko zamglonymi i sennymi scenami dziennymi a nocnymi koszmarami, które w trzecim akcie filmu nabierają czerwono-niebieskich barw. 

Jak na inspirację opowiadaniem Kyūsaku przystało, Yumeno Kyusaku’s Girl Hell wychodzi poza ramy zwykłej erotyki, dodając sporą dozę dramatu i elementów fantastycznych. Już pierwsza scena odznacza się niemal bajkowym i onirycznym klimatem – bohaterki bawią się wielkim, białym balonem, symbolem ich niewinności, który wkrótce zostanie zniszczony. Elementy fantastyczne uwidaczniają się zwłaszcza w trzecim akcie filmu, kiedy to następuje swego rodzaju “zemsta zza grobu”, a fabuła zmierza na terytorium grozy. W końcu jest i sam finał, surrealistyczny, oniryczny, wyjątkowo poetycki oraz budzący skojarzenia z francuskim Don’t Deliver Us from Evil (1971). 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *