Atomic Café: 2020 Texas Gladiators (1983)
Teksas. Rok 2020. Świat po nuklearnym holokauście to nie rurki z kremem. Rządzą bezprawie i przemoc, którym odwagę przeciwstawić się mają jedynie nieliczni. Kimś takim jest grupa teksaskich Rangerów, twardych facetów, którzy pomimo upadku cywilizacji wciąż stoją na straży porządku. Podczas jednej z akcji ratowniczych dochodzi jednak do rozłamu: Catch Dog (Daniel Stephen) zostaje wyrzucony z paczki za próbę gwałtu, a Nisus (Al Cliver) dobrowolnie opuszcza ekipę, by rozpocząć spokojne życie u boku Maidy (Sabrina Siani). Mijają lata, dawny wojak, jego ukochana oraz ich córka mieszkają w osadzie zwanej Free Town. Pokojową egzystencję miasteczka pewnego dnia burzy inwazja uzbrojonych po zęby wojskowych, którym towarzyszy żądny zemsty i krwi Catch Dog.
Jeden z dwóch reżyserskich projektów George’a Eastmana, który maczał tu palce również w scenariuszu. Eastman nie czuł się zbyt pewnie w dziedzinie inscenizowanie scen akcji, toteż poprosił o pomoc swego kompana Joe’go D’Amato. Ostatecznie panowie podzielili się obowiązkami: D’Amato wziął na barki sekwencje widowiskowych strzelanin, Eastman zaś skupił się na pracy z aktorami i scenach dialogowych. W napisach jako reżysera uwzględniono tylko tego pierwszego (pod pseudonimem Kevin Mancuso), żeby nie niepokoić związków zawodowych.
2020 Texas Gladiators to jeszcze jeden rip-off Mad Maxa, typowy dla kina science-fiction lat 80. odprysk z karoserii arcydzieła George’a Millera i zarazem rozrywka wielce symptomatyczna dla włoskiego kina gatunków z tego okresu, bo makaroniarze trzepali klony madmaksowe taśmowo. Sam Eastman przyznawał w wywiadach po latach, że podobne produkcje wręcz celowo nosiły rozliczne znamiona kiczu. Kręcono je tanio, szybko, z użyciem tandetnej scenografii, a postapokaliptyczne lokacje łatwo było znaleźć w najbliższym otoczeniu. Słowem: łatwy zarobek.






Mając na względzie powyższe fakty, nie dziwi, że scenariusz do Gladiatorów to pisana na kolanie mieszanka głupot fabularnych i zapożyczeń z innych filmów. W pierwszej połowie seansu dostajemy nagły przeskok czasowy, który mniej doświadczonych widzów może nieco zdezorientować. Cytaty są zaś niejednokrotnie tak oczywiste, że miejscami budzą niesmak. Jest odstrzał towarzyszki czarnego charakteru, która to scena stanowi kalkę 1:1 z analogicznego fragmentu Wojownika szos (1981). W połowie filmu dostajemy scenę gry w rosyjską ruletkę, która oczywiście za wzorzec bierze Łowcę jeleni (1978). Do tego dochodzą jeszcze wsadzeni od czapy naziści wyposażeni w gwiezdną technologię.
W zasadzie cały film to zbiór schematów i kradzionych patentów, często funkcjonujących na zasadzie dysonansów. Eastman i D’Amato kłaniają się nawet westernowi, w pewnym momencie losy ludzkości powierzając garstce Indian, których łucznicza celność stanowi jedyny sposób na ominięcie zabezpieczeń obronnych sił wroga. Rozwiązanie fabularne tyleż nieoczekiwane, zabawne i rozkoszne, stanowiące dowód wierności tradycji spaghetti, co niestety zarazem smutne i niedorzeczne, w kontekście współczesnej wiedzy, zważywszy, że Indianie w XXI wieku trafili już w zasadzie na śmietnik historii.
Na koniec kilka słów na temat obsady. Sabrina Siani to blondwłosa Włoszka, która większość występów przed kamerą zaliczyła przed ukończeniem 20. roku życia. Występowała m.in. u Jesúsa Franco w jego kanibalistycznym koszmarku The Cannibals (1980) i u Alain Deruelle w bliźniaczym Cannibal Terror (1981). Twarzowiec Peter Hooten grał u Enzo Castellariego w The Inglorious Bastards (1977) i u Claudio Fragasso w Night Killer (1990). Al Cliver (właść. Pierluigi Conti) to z kolei postać bardzo zasłużona dla włoskiego kina gatunkowego, współpracownik Lucia Fulciego znany z ról w Zombie Flesh Eaters (1979), The Beyond (1981) i Murder Rock (1984). Jako prawy Nisus ginie tu zaskakująco szybko, pozostawiając po sobie smutek i żal oraz powodując u dawnych kompanów chęć zemsty. Jego głównym antagonistą jest Daniel Stephen, czyli sierżant Dixie z War Bus (1985). Show ostatecznie kradnie jednak wszystkim Donald O’Brien, czyli pamiętny Dr. Butcher z Zombie Holocaust (1980) – tutaj jako oślizgły lider faszystowskich bojówek.

Pornograf i esteta. Ma gdzieś konwenanse. Do jego ulubionych twórców należą David Lynch, Stanley Kubrick, Gaspar Noé oraz Veit Harlan. Przyszedł ze śmiertelnego zimna, dlatego zawsze mu gorąco.





